Piotr Grążawski


Strona Główna Artykuły Download Forum Linki Kategorie Newsów


Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 65
Najnowszy Użytkownik: Falk
O podziemiach brodnickiego klasztoru
W PODZIEMIACH WIELKIEJ CISZY

Jedna z najbardziej niezwykłych przygód jaką przeżyłem jako reporter "Ziemi Michałowskiej" zaczęła się pewnego pięknego, pogodnego ranka kończącego się lata 1992 roku.
Wówczas to postanowiliśmy z Tomaszem Ziembą ( akurat wzmocnił nasz amatorski zespół redakcyjny) zrealizować zamysł, który powstał w naszych głowach już kilka miesięcy przedtem - a mianowicie postanowiliśmy odwiedzić owiane legendą podziemia franciszkańskiego klasztoru.
Nie będę opisywał w jaki sposób uzyskaliśmy na to zgodę świętej pamięci ojca Krajewskiego (odniósł się do nas bardzo życzliwie) ani innych spraw mających marginalne znaczenie w całym przedsięwzięciu, tylko przejdę od razu do rzeczy.
Uzbrojeni w małą elektryczną latarkę, pochyliliśmy się nad wąskim wejściem do podziemi. Trwaliśmy tak chwilę patrząc w ograniczoną wydłużonym prostokątem czeluść, usiłując przeniknąć wzrokiem czekającą nas drogę. Blady snop światła z absolutnych ciemności wydobył pojedyncze stopnie wąskich schodów prowadzących do podziemi. Spojrzeliśmy na siebie "idziemy". Ostrożnie stawiając stopy, schodziliśmy coraz niżej i niżej, pociągając nosami powoli ogarniające nas zimne, suche powietrze. Z ulgą stwierdziłem, że nie ma żadnego zapachu. Znaleźliśmy się w przedsionku jakiegoś korytarza. Ściany z nieotynkowanej cegły, łagodnie zamykały się kolebkowo-krzyżowym sklepieniem. Blade oczko latarki wyciągało z ciemności nierówną posadzkę z luźno poukładanymi cegłami (znak onegdaj przeprowadzonych prac remontowych), jakieś załomki murów. Pusto - żadnych sprzętów, mebli- tylko surowe mury i absolutna cisza. Niesamowita cisza, absolutna izolacja od świata, który pozostał nad nami.
Dotarliśmy do dużej obszernej sali, gdzie łuki stropu spływały na kilka solidnych, osadzonych na kwadratowych podstawach, ciężkich kolumn. Hen, gdzieś w końcu, przez wąski otwór umieszczony pod samym zwieńczeniem stropu, wpadała nikła poświata, rozrzedzając nieco mrok, ale jednocześnie jakiś niewidzialny pryzmat rozpraszał owo światło na sino-szary kolor, nadając pomieszczeniu niesamowity wygląd. Wolno postąpiliśmy do przodu, wyczuwając lekko otulający buty piach. To zamiast posadzki Podniosłem wysoko latarkę, lustrując uważnie zakamarki.
- Nic tu nie ma - szepnął Tomek. -Przejdźmy dalej tą dziurą.
Ceglana ściana z boku, zionęła czernią wybitej dziury, o wysokości i szerokości nieco większej niż przeciętny mężczyzna. Najwyraźniej było to robocze przejście, wykonane przez ludzi wykonujących tu kiedyś jakieś prace. Wszedłem tam bez większego namysłu, tyle, że dość nieostrożnie, bo uderzyłem latarką w mur, zaś ta natychmiast zgasła. Otoczyła nas przejmująca ciemność. Po omacku odkręciłem pokrywę baterii, poprawiłem ich położenie i wstrząsnąłem nieszczęsną latarką "aby zaskoczyła". Ale gdzie tam ! Zgasła na amen. Tomek dotknął moich pleców.
- Zrób coś z tym badziewiem - mruknął.
- Poczekaj, moment - burknąłem, gorączkowo majstrując przy przełączniku. Wtem dostrzegłem majaczący przede mną w mroku podłużny kształt, coś jakby skrzyni. Odruchowo puknąłem o niego latarką, a ta głupia od razu błysnęła, oświetlając ...wyszczerzone w śmiertelnym uśmiechu żółte zęby nieboszczyka.
- O Matko Święta ! - Podskoczyłem wystraszony niespodziewanym widokiem, tratując przy okazji Tomka.
Gdy się pozbieraliśmy, ponownie ostrożnie skierowałem światło w tamto miejsce, a potem dalej i dalej...Cofnęliśmy się pół kroku, po czym stanęliśmy obaj w milczeniu, spoglądając na rzędy przeważnie odkrytych trumien, które światło naszej latarki wyciągało z mroku. Byliśmy w krypcie grobowej. Otaczały nas trupy ludzi, złożonych tu w akcie ostatniej posługi. Przeżegnaliśmy się obaj, półgłosem odmawiając "Wieczny odpoczynek racz im dać Panie..." Nie czułem żadnego strachu. Jeżeli już- to raczej nieco wstydu, że ułomna ciekawość zawiodła mnie do tego miejsca. Przypomniały mi się wówczas słowa księdza Piotra z III części "Dziadów", które kiedyś z przejęciem recytowałem w szkole - "Panie ! Czymże ja jestem przed Twoim obliczem ? Prochem i niczem..."
Wolno przesuwałem wiązkę elektrycznych promieni po martwych, spokojnych twarzach. Żyli tu kiedyś, chodzili po ulicach mojego miasta. Kochali, martwili się, zabiegali, modlili, cierpieli, a dziś ich śmiertelne ciała leżą w podziemiach świątyni, czekając "aż Pan ich wskrzesi w dniu ostatecznym". Kim była ta pani, którą okrywa piękna, niebieska suknia, ozdobiona dobrze zachowanym wzorem koloru jasnego złota ? Co robiły jej drobne kształtne dłonie, zachowane, jakby wczoraj złożyły się do modlitwy ? A ten jegomość obok, w wysokich oficerskich butach ?
Czy był żołnierzem ? Co dobrego zrobił dla kościoła i klasztoru, iż pozwolono mu tu spocząć na wieki ?
Wzruszenie chwyta za gardło. Małe dziecko. Było nadzieją swoich rodziców. Kochali cię, pieścili, z pewnością snuli radosne plany na twoją przyszłość... Odeszło za wcześnie, nie posmakowawszy wieku dojrzałego... Bóg ma swoje, nieprzeniknione ludzkim umysłem plany.
Niespiesznie, majestatycznie przesuwamy się dalej. Na wprost, przed nami - trzy rzędy prostych, skromnych, zbitych niemal z surowych desek trumien. Równo ułożony rząd na dole, przełożony dwoma krawędziakami, na nim kolejny, znów krawędziaki i znów trumny. Na płaskich szczytach jakieś krótkie, wyblakłe napisy, daty. Niektóre mają otwarte wieka, ukazując leżące w nich postacie, okryte habitami.
- Zakonnicy - szepnął Tomek.
Z ogromnym szacunkiem zerkamy na zmumifikowane zwłoki franciszkanów. To oni- gospodarze, opiekunowie tego kościoła i klasztoru, przez długie lata pomagali proboszczom Brodnicy podsycać płomień Ewangelii. To oni dawali przykład prostoty i skromności, dosłownie rozumiejąc słowa Chrystusa "pozostaw wszystko i chodź ze mną". Dziś leżą w swoich surowych trumnach cisi, pokorni - jak za pracowitego życia.
Może gdzieś tu, pewnie na samym spodzie, jest trumna brata Dydaka Billa- staruszka którego w 1769 roku rozsierdzony kozak trzykrotnie przebił szablą, a potem w napadzie szału rozłupał jego głowę i odciął obie ręce ? Miał to być odwet za udzielenie schronienia antyrosyjskim konfederatom marszałka Jana Zielińskiego. Brrr...barbarzyństwo.
Czy spoczywa tu ów sławny kaznodzieja - ojciec Wawrzyniec Kącki, co tak pięknie prawił o wychowaniu dzieci "na obywatelów dobrych i Ojczyźnie na usługi zdatnych"?
A kto pamięta, że ci żarliwi czciciele Boga od 1772 roku, aż do likwidacji zgromadzenia przez Prusaków w 1831, czyli przez długie 59 lat, w każdą sobotę schodzili się przed kościelny obraz Matki Boskiej, zanosząc modły słowami: "Matko Najpotężniejsza, módl się za nami do Jezusa Pana Naszego, aby bronił Królestwa Polskiego, aby bronił miejsca tego".
Ostatnimi, którzy to czynili byli ojciec gwardian Robert Bullmann, ojciec wikariusz Elzeary Arazmo i brat Dydak Rogaczewski. Hmm...ich z całą pewnością tu nie ma. Wypędzeni przez Prusaków, zmarli daleko od tego miejsca. Za to pozostała po nich opowieść. Legenda ? Szczera prawda ? A kto to dziś rozstrzygnie do końca i właściwie po co ?
Otóż na początku grudnia 1831 roku, kiedy z klasztoru zabrano ostatnich internowanych tu powstańców listopadowych, w tych szacownych murach rozbrzmiewała modlitwa jedynie trzech zakonników. Nachodzeni przez pruskich urzędników, żądających bezwzględnego opuszczenia klasztoru- wciąż trwali. Pewnego zimowego dnia, gdy jak zwykle skupieni przy ołtarzu odmawiali przepisane regułą pacierze, pod głównym wejściem kościoła pojawili się pruscy żołdacy. Ich dowódca wrzeszcząc, stanowczo im nakazał przerwać modlitwę i opuścić świątynię. Nie usłuchali, nawet nie drgnęli. Wtedy rozwścieczony Prusak wyciągnął szablę, po czym konno wjechał do Domu Bożego. Dopiero wówczas, pod wpływem przemocy franciszkanie opuścili sprofanowany kościół i klasztor. Dowodem, a zarazem pamiątką owego wydarzenia ma być według tradycji odcisk kopyta końskiego, istniejący do dnia dzisiejszego, na marmurowej posadzce, pod chórem organowym...

Cisza, słychać jak oddychamy. Gdzieś nad stropem piwnic szaleje czas, ryjąc bruzdy zmarszczek na czołach ludzi, obsypując siwizną włosy, zdmuchując świece życia. W mroku grobowych katakumb nasze sylwetki niczym specjalnym nie odróżniają się od tych, które martwe na wieki majaczą w ciemności. Oni i my, te same cienie...wnet ta sama materia. Ale to przy nas są dusze !
Chyba obaj pragniemy już wyjść. Tak chcę tego. Już wiem napewno, że nigdy nie będę chciał tu wrócić.
Wolno wstępujemy na schody. Na samej górze uderza nas ostry promień słonecznego światła. Ach, cóż to za przyjemne uczucie, gdy tak razi w oczy...

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

BrentSog
23/03/2018 02:26
[url=http://www.vitaral.c
om.tr/header/class.asp?ff
ff=268]Igtropin Meditech[/url] Make sure that your renter's insurance plan handles theft as well as disasters. Renter's insurance ha


BrentSog
08/02/2018 14:03
fpyhzmm http://www.seaworld-kreuz
fahrten.de/499-rolex-dayt
ona-grĂźnes-zifferblatt.h
tm http://www.petitpainperdu
.fr/rolex-pepsi-cola-027.
php http://www.primolifeclub.
it/b


GachimSax
13/11/2017 13:47
[url=http://nexusrp.ru/]N
exusRP GMOD STALKER RP Server[/url] [url=http://yousteam.ru/]
Buy cheap steam keys[/url]


GachimSax
06/11/2017 15:43
[url=http://nexusrp.ru/]N
exusRP GMOD STALKER RP Server[/url] [url=http://yousteam.ru/]
STEAM č Origin keys[/url]


GachimSax
04/11/2017 08:31
[url=http://nexusrp.ru/]G
MOD STALKER RP Project[/url] [url=http://yousteam.ru/]
Buy cheap steam keys[/url]


RichardKl
13/08/2017 06:12
gzdjstb http://www.menteprofonda.
it/scarpe-prada-autunno-i
nverno-290.htm http://www.angelozzisrl.i
t/nike-air-force-transpar
ent-769.htm http://www.ttwater.it/472
-puma-creeper


MerlinArten
13/08/2017 01:26
[url=http://www.corsica-s
eniors.fr/baskets-philipp
-plein-homme-536.html]Bas
kets Philipp Plein Homme[/url] It is recommended to stretch simply because whenever you expand with rheumatoid


MerlinArten
11/08/2017 14:27
[url=http://www.citesket.
fr/adidas-femmes-chaussur
es-932.html]Adidas Femmes Chaussures[/url] Focus on a larger impression. Your best guide needs to understand what sort of firm functions tot


RichardKl
11/08/2017 04:48
szbgdin http://www.allo-paella-tr
aiteur.fr/longchamp-cycla
men-384.htm http://www.claudegouron.f
r/louboutin-noir-strass-9
33.php http://www.omake.fr/air-j
ordan-spizike-noir-br


MerlinArten
08/08/2017 13:13
wdgfxsp http://www.sebastienmagro
.fr/adidas-2015-homme-266
.html http://www.hd3d.fr/huarac
he-bleu-rouge-605.html http://www.cfdspros.fr/ad
idas-superstar-rose-femme
-947.html


Archiwum

Copyright © 2006
422,343 Unikalnych wizyt



Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie